Przeskocz do treści

Wieczorem rodzina siedzi przed telewizorem. Akurat leci dokument o kotach.
- Mamusiu, kupmy kotka! - mówi syn.
- Nie, skarbie - odpowiada mama. - Po co nam kot? Urośnie, a później będzie srał i szczał po kątach.
Po kilku minutach rozpoczął sie dokument o tygrysach.
- Mamusiu, to może kupmy tygryska?!
- Nie, skarbie - mówi tata. - Po co nam tygrys? Urośnie, a później to my będziemy srać i szczać po kątach.

Żona wraca do domu nad ranem. Mąż otwiera drzwi:
- Gdzie byłaś? - wrzeszczy.  - Miałaś wrócić o 21 a jest 2 w nocy?!
- Parkowałam kochanie...

Wczesne lata pięćdziesiąte. W knajpie odzywa się gość:
- Wolałbym pracować w Moskwie za darmo, niż na Zachodzie za te ich dolary.
- Brawo! To postawa godna towarzysza! - odzywa się siedzący przy sąsiednim stoliku żołnierz stacjonującej w Polsce armii czerwonej. - A kim Pan jest z zawodu?
- Grabarzem.

Rozmawia dwóch więźniów.
- Myślisz, że twoja żona dochowa wierności i nie porzuci cię jak tu siedzisz?
- Nie! Moja żona to wspaniała kobieta! Po pierwsze kocha mnie, po drugie jest szlachetna i wierna, a po trzecie też siedzi...

Jasiu do mamy:
– Mamo, daj dwa złote dla biednego pana.
– Dobrze, a gdzie jest ten pan?
– A tam, za rogiem, sprzedaje lody.

Małe wprowadzenie: Opowiadając ten kawał, użyj imion swoich znajomych i staraj się, aby ten, do kogo jest skierowany, występował jako ostatni. Śmieszne, ale i obraźliwe… :/
Gracjan, Lucek i Ignaś trafili do nieba. Św. Piotr pozwolił im robić co zechcą, ale ostrzegł, by nie wchodzili na czerwone chmurki. I tak mijały im wesoło dni, aż pewnego razu Gracjan i Lucek, spacerując po niebie, spotkali Ignasia kochającego się z okropnie brzydką kobietą. Zapytali co się stało.
– Wdepnąłem na czerwoną chmurkę – odpowiedział Ignaś.
Następnego dnia Lucek i Ignaś spotkali Gracjana, gdy ten kochał się z jeszcze brzydszą kobietą. Zapytali co się stało.
– Wdepnąłem na czerwoną chmurkę – odpowiedział Gracjan.
Gdy kolejnego dnia Ignaś i Gracjan spacerowali po niebie, spotkali Lucka kochającego się z przepiękną kobietą. Zapytali:
– Co się stało?
Na to dziewczyna odpowiada:
– Wdepnęłam na czerwoną chmurkę.

Rozmawia dwóch kolegów:
– Co robiłeś w wakacje w tym roku?
– Byłem z żoną dziećmi i teściową nad morzem.
– A po co teściową brałeś?
– Żeby się do piachu przyzwyczajała.

Żona do męża:
– Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju, to zegar spadł tuż za mną.
– Zawsze się cholera spóźniał.

Przychodzi żaba z skarpetą na głowie do lekarza. Lekarz się pyta:
– Co pani dolega?
– Koleś, nie żartuj sobie,to jest napad! Skrzeczy żaba.

Podpity student leje sobie pod murkiem.
Przechodzi kobitka, zadbana czterdziestolatka:
– Jak panu nie wstyd?! … (przyjrzawszy się) – A propos, pozwoli pan, że się przedstawię?