Przed sądem oskarżony wyjaśnia, dlaczego zabił przechodnia:
– Jadę sobie spokojnie ulicą, nagle jakiś facet zatrzymuje mnie i mówi:
– Dawaj pieniądze!!
– Dlaczego? – pytam groźnie.
– Prima Aprilis!!
To ja mu naplułam w oko i mówię:
– Śmigus Dyngus!!
Wtedy on gasi papierosa na moim czole i mówi:
– Popielec!!
No więc ja go przydusiłem i mówię:
– Zaduszki!!

Przychodzi facet do domu po pracy i chce coś zjeść. Żona się pyta:
– Otworzyć ci puszkę?
– Cipuszkę później, najpierw daj coś jeść.

Student i studentka siedzą blisko siebie na kanapie.
– Chcę ci zwrócić uwagę, że za godzinę wróci mój chłopak.
– Przecież nie robię nic niestosownego!
– No właśnie, a czas leci…

– Kto przejedzie przez to skrzyżowanie pierwszy: tramwaj czy karetka? – pyta egzaminator trzymając w rękach planszę.
– Motocyklista! – odpowiada kursant.
– Panie! Pytałem: tramwaj czy karetka? Skąd się wziął motocyklista?!

Zatrudnili blondynkę przy malowaniu pasów. W pierwszym dniu namalowała 20 km pasów, w drugim dniu 5 km, a w trzecim tylko 1 km.
Tego samego dnia wzywa ją szef i mówi:
– Co się z panią dzieje? Coraz wolniej pani pracuje!
– Ja wolno pracuję?! – krzyczy blondynka. – Panie, przecież ja mam codziennie dalej do wiadra z farbą!

Mąż wcześniej wrócił z pracy. Wchodzi do sypialni, a tam żona nago w pościeli.
– Coś nie tak kochanie? – pyta zatroskany.
– Jakoś źle się czuję, więc się położyłam.
Mąż chce powiesić płaszcz do szafy, a żona krzyczy:
– Nie otwieraj szafy! Tam straszy…!
– Ależ kochanie, nie opowiadaj głupstw…
Otwiera szafę i widzi swojego sąsiada, zupełnie gołego.
– Waldek! Ku*wa mać! Tego bym się po tobie nie spodziewał! Żona chora, a ty ją jeszcze straszysz…

– Tato – zwraca się Jasiu do ojca, dresiarza. – Z matmy dostałem dwóję!
– Za co? – wrzeszczy dresiarz!
– Pani spytała ile jest 3×2! – mówi Jasio. – Powiedziałem, że 6, a później spytała ile jest 2×3…
– Przecież to jeden

Małżeństwo z 20-letnim stażem leży w łóżku.
– Kochanie, a może sobie urozmaicimy trochę nasz seks?
– Dobra – mówi mąż.
– Więc… Ty będziesz taksówkarzem, a ja młodą dziewczyną. Dojechaliśmy na miejsce, a ja nie mam pieniędzy, aby zapłacić ci za kurs.
– Dobra – znów mówi mąż.
– Panie taksówkarzu – szepce żona – ja nie mam pieniążków! I co teraz?
– W porządku, wyp*******j z samochodu…

Małe wprowadzenie: Opowiadając ten kawał, użyj imion swoich znajomych i staraj się, aby ten, do kogo jest skierowany, występował jako ostatni. Śmieszne, ale i obraźliwe… :/
Gracjan, Lucek i Ignaś trafili do nieba. Św. Piotr pozwolił im robić co zechcą, ale ostrzegł, by nie wchodzili na czerwone chmurki. I tak mijały im wesoło dni, aż pewnego razu Gracjan i Lucek, spacerując po niebie, spotkali Ignasia kochającego się z okropnie brzydką kobietą. Zapytali co się stało.
– Wdepnąłem na czerwoną chmurkę – odpowiedział Ignaś.
Następnego dnia Lucek i Ignaś spotkali Gracjana, gdy ten kochał się z jeszcze brzydszą kobietą. Zapytali co się stało.
– Wdepnąłem na czerwoną chmurkę – odpowiedział Gracjan.
Gdy kolejnego dnia Ignaś i Gracjan spacerowali po niebie, spotkali Lucka kochającego się z przepiękną kobietą. Zapytali:
– Co się stało?
Na to dziewczyna odpowiada:
– Wdepnęłam na czerwoną chmurkę.

Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:
– Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chórem:
– Sp*******j, ty stara k***o!
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
– Koleżanko – mówi dyrektor. – Ja pani pokażę, jak należy z nimi postępować.
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
– Cześć, małe sku******y!
– Czołem, łysy ch**u!
– Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
– Na globus? – dziwi się klasa. – A co to jest globus?
– Od tego właśnie zaczniemy…